W obiegu znajdują się monety o nominałach: 1, 2, 5, 10, 20, 50 tetri oraz 1, 2 lari, a także banknoty o nominałach: 1, 2, 5, 10, 20, 50, 100, 200 lari. Jaką walutę zabrać do Gruzji? Wybierając się w wymarzoną podróż do Gruzji, warto zabrać ze sobą dolary amerykańskie, euro lub ruble. Bardzo ważną informacją może być fakt akcje firm, które zajmują się przetwarzaniem lub produkcją złota, fundusze inwestycyjne (związane bezpośrednio z rynkiem złota), instrumenty pochodne takie jak opcje czy kontrakty terminowe. Czy warto kupić złoto? Uncja złota za 5 tys. dolarówCena złota mocno rośnie, a dolar tanieje. Czy warto kupić złoto w warunkach drogiego złota? Jaka będzie c Inflacja w bardzo krótkim czasie musiałaby być zbita do niskiego poziomu, na co obecnie się jeszcze nie zanosi. 4-letnie, 6-letnie, 10-letnie i 12-letnie obligacje skarbowe indeksowane inflacją (od 6,75 % w skali roku). Obligacje indeksowane inflacją to najkorzystniejsze obligacje skarbowe. 1. Miarodajność wskaźnika Gold Silver ratio. Gold silver ratio nie daje nam pewności jakiegokolwiek wzrostu. W ogólnym rozrachunku chodzi o wzrost ceny metalu, a nie o spadek ratio. Nawet jeśli ratio spadnie do poziomu 1:50, nic nam z niego jeśli uncja srebra będzie w skupie tańsza niż w dniu nabycia u dealera. Ceny przejazdów w Gruzji: – bus z Batumi do Zugdidi cena 12 lari za os. – bus z Zugdidi do Kutaisi cena 7 lari/os. – bus z Kutaisi do Akhaltsikhe cena 12 lari. – taksówka z Akhaltsikhe do Vardzi cena 45 lari. – bus z Vardzi do Akhaltsikhe cena 10 lari. – bus z Akhaltsikhe do Gori cena 8 lari. Kiedy pytają mnie " Co kupić w Turcji ?" mówię : ZŁOTO Nie od dziś wiadomo, że złoto jest tańsze w Turcji niż w Europie, ale trzeba wiedzieć gdzie kupić i kiedy oraz trzeba umieć się targować . Tak, łatwo nie jest , ale wytrwali mogą osiągnąć zamierzony cel. Złoto jest również dobrą inwestycją. Mnie się kojarzy z dobrą lokatą pieniędzy. Aktualna cena jednej uncji złota wynosi 1 926 dolarów. To oznacza że jeżeli w sierpniu 2020 roku inwestor zakupiłby złota za 207,7 tys. dolarów, czyli kupiłby na górce cenowej 100 uncji złota. To do dzisiaj to złoto byłoby warte mniej. Dzisiaj 100 uncji złota kosztuje 192,6 tys. dolarów, czyli znacznie mniej. Gdzie leży Gruzja? Gruzja leży w regionie Kaukazu, na Kaukazie Południowym (Zakaukaziu), na styku Europy i Azji. Na północy jest otoczona pasmem górskim Wysokiego Kaukazu (najwyższe szczyty w granicach Gruzji to Szchara – 5193 m n.p.m., Kazbek – 5054 m n.p.m., Uszba – wyższy wierzchołek liczy 4710 m n.p.m.), na południu pasmem Małego Kaukazu (najwyższy szczyt Didi Abuli Rybnych przysmaków można pokosztować w nadmorskim Batumi, a wino, cóż…wino jest po prostu wszędzie, od ulicznych straganów przez miejskie targowiska na niezliczonych winnicach skończywszy. Tyle charakterystyki gruzińskiej gastronomii – poniżej znajdziecie już konkretne wskazówki (ale też ostrzeżenia!) co i gdzie warto zjeść is7A. Złoto od zarania dziejów było podstawowym środkiem rozliczeniowym. Później przez wiele, wiele lat stanowiło zabezpieczenie dla drukowanych pieniędzy. Schemat wyglądał w ten sposób, że banki centralne nie mogły drukować więcej dolarów, funtów czy innych walut, jeśli ich ilość nie miała pokrycia w zgromadzonym w skarbcach złocie. W końcu jednak ktoś wpadł na pomysł, że to w sumie bzdura i zaczęło się to, co znamy do dziś – inflacja. Tak czy inaczej złoto pozostało bardzo pożądanym kruszcem i wiele osób w trudnych ekonomicznie i geopolitycznie czasach zastanawia się, czy nie warto w nie zainwestować. Postanowiłem to sprawdzić i prześledzić krok po kroku, jak zabrać się za inwestowanie w złoto. pytanie – czy warto dziś inwestować w złoto?Owszem, warto. Z kilku powodów, które wymienię w podpunktach:złoto nie poddaje się inflacji – w przeciwieństwie do każdej waluty papierowej;złoto jest powszechnie akceptowanym na całym świecie środkiem płatniczym;prześledzenie historycznych notowań cen złota pokazuje, że kruszec ten zachowuje się wyjątkowo stabilnie (jeśli traci, to niewiele, a później i tak zyskuje);złoto jest towarem deficytowym, dlatego można się spodziewać, że jego wartość w dłuższej perspektywie nie będzie drastycznie spadać, a raczej rosnąć;złoto można łatwo przekazać bliskim w spadku bez płacenia podatku od widać zdecydowana większość atutów złota obraca się wokół tego, że jest ono bardzo odporne na wszelkie zawirowania na świecie. Można wręcz napisać, że im trudniejsza jest sytuacja geopolityczna, tym bardziej opłaca się mieć sobie taką sytuację. W Europie wybucha wojna, a Ty musisz szybko uciekać z rodziną do jakiegoś egzotycznego kraju wolnego od wojennej zawieruchy. Zabierasz ze sobą wypłacone złotówki i co z nimi robisz? Nikt ich od Ciebie nie przyjmie. Podobnie będzie z każdą konwencjonalną walutą (może poza dolarem), bo mało kto zaryzykuje spekulowanie, czy po zakończeniu konfliktu owa waluta nadal będzie miała jakąś natomiast będzie mieć ją zawsze. Zapłacisz nim za produkty lub usługi w amazońskiej dżungli, na pustyni w Omanie, na ulicy w Nowym Jorku czy w rybackiej wiosce na Grenlandii. A nawet jeśli nie zapłacisz samym złotem, to złoto wymienisz na lokalnie akceptowalną walutę, czy towary inne inne dobra. To uniwersalny środek warto zainwestować w złoto?Odpowiedź jest oczywista – wtedy, gdy jest tanie i przewidujemy, że można na nim w jakiejś dłuższej perspektywie czasowej zarobić. Problem w tym, że początkujący inwestor będzie miał bardzo duże problemy z określeniem szansy na zysk. Analiza długofalowych zmian cen złota na londyńskiej giełdzie jest żmudna i po prostu nie każdemu będzie się chciało ją problem to fakt, że złoto jest rozliczane w dolarach amerykańskich, a nie w złotówkach. Należy więc uwzględnić nie tylko cenę samego kruszcu, ale także relację złotówki do dolara. Może się bowiem okazać, że przy danym kursie USD/PLN złoto kosztujące 1500 dolarów za uncję jest droższe dla Kowalskiego niż wtedy, gdy kosztowało 1580 dolarów przy bardziej korzystnym kursie to skomplikowane, prawda? O to jednak chodzi na rynkach inwestycyjnych. Mają być one trudno dostępne dla laików i domorosłych spekulantów. Przyjmij jednak, że inwestycja w złoto jest opłacalna w bardzo niepewnych czasach. Kryzys finansowy, zagrożenie konfliktami, pikujące ceny popularnych walut, ogólna zła sytuacja geopolityczna – to zawsze są sprzyjające okoliczności do „włożenia” przynajmniej części swoich oszczędności w trzeba oczywiście kupić samo złoto. Można to zrobić na kilka sposobów. Najbardziej popularnym jest nabycie fizycznego kruszcu. Złoto kupuje się w mennicach, w punktach stacjonarnych, „sklepach” internetowych, lombardach, zakładach złotniczych, nawet na aukcjach internetowych. Szczególnie uważaj na te ostatnie, bo łatwo jest paść ofiarą opłacalne z punktu widzenia zwykłego Kowalskiego jest kupowanie złota w punktach stacjonarnych lub w Internecie. Popularny adres to chociażby Tam porównamy aktualne ceny w najpopularniejszych sklepach i kupujemy przede wszystkim złoto w sztabkach lub w tzw. monetach bulionowych o określonym stopie. Cena złota w takiej postaci jest ustalana na podstawie kursu giełdowego i oczywiście obłożona marżą opłaca się natomiast kupować złota w celach inwestycyjnych lub dla zabezpieczenia kapitału w typowych mennicach i u jubilerów. Dlaczego? Ponieważ cena sztabki czy monety zawsze jest znacznie wyższa niż wartość samego złota, z którego zostały one wykonane. W mennicach zaopatrują się więc wyłącznie do jubilerów – nigdy nie inwestuj oszczędności w złotą biżuterię i inne świecidełka. Z prostego powodu: płacisz nie tylko za kruszec, ale też za robotę jubilera. Gdy będziesz chciał sprzedać taką biżuterię, otrzymasz tylko cenę tzw. złomu, a więc znacznie niższą niż zapłaciłeś na także inny sposób nabycia złota, ale nie fizycznego. Jest to opcja dla osób lubiących inwestować na rynkach kapitałowych i mających żyłkę ryzykanta. Na giełdzie można kupić tzw. certyfikaty na złoto. Są to papiery wartościowe, których wystawca zobowiązuje się wypłacić nabywcy zysk w postaci określonej ilości złota. Dobra opcja dla spekulantów, ale bardzo zła dla tych, którzy złoto traktują jako ochronę kapitału. Wróć do akapitu, w którym wspominałem o zawirowaniach na świecie i wartości złota, jako środka płatniczego. Pewnie domyślasz się, że gdyby doszło do takiej sytuacji, Twój certyfikat na złoto byłby warto tak samo niewiele, jak papierowa najlepsze oprocentowanie: Masz złoto i co dalej?Trzeba je gdzieś przechować. Jeśli kupiłeś niewiele złota, to odpada opcja trzymania go w skrytce bankowej, bo to się zwyczajnie nie opłaci. Zostaje Ci więc przechowywanie kruszcu w domu, najlepiej w dobrej klasy sejfie (albo zakopane w ogródku, czy schowane w jakimś naprawde nieprzewidywalnym dla złodzieja miejscu). Złoto może sobie w nim leżeć i czekać na lepsze czasy (lub dużo gorsze, kiedy to zrobisz z niego użytek).Ważne jest to, że taki złoty kapitał nie poddaje się działaniu inflacji. Złota na świecie nie ma dużo, jego wydobycie także jest bardzo ograniczone, możesz więc z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjąć, że kiedyś jego wartość znacznie wzrośnie. A co w momencie, gdy będzie Ci potrzebna gotówka i postanowisz spieniężyć swoje złoto? Na pewno nie idź do lombardu czy do skupu jubilerskiego, bo tylko na tej operacji stracisz. Najlepiej będzie po prostu zwrócić się do dilera, który sprzedał Ci złoto i sprawdzić, jakie oferuje ceny skupu kruszcu. Jeśli są wysokie, zarobisz i będziesz mieć na koncie bardzo dobrą inwestycję. Tego Ci oczywiście życzę!Inwestowanie w złoto na pewno nie jest opcją dla każdego. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że opłacalne może być tylko zainwestowanie całkiem sporej gotówki. Przy mniejszych kwotach jest to raczej zabawa. Pamiętaj także, aby nigdy nie kupować złota za wszystkie oszczędności – musisz bowiem brać pod uwagę ryzyko straty i zawsze mieć jakąś poduszkę finansową, która uratuje Cię w razie jakiejś trudnej sytuacji życiowej. Złoto jak każda inna inwestycja podlega wahaniom i tak samo jak na każdej inwestycji możesz na niej zarówno stracić jak i osobiście sugeruję traktowanie złota nie jak typową inwestycję na której mamy zarobić, ale jako formę ochrony kapitału przed inflacją i zabezpieczenie na wypadek gorszych czasów. Tak też traktuję złoto i staram się, aby inwestycje w złoty kruszec nie przekraczały 5-10-15% moich wszystkich inwestycji. Co można kupić w GRUZJI za 50 zł? Wybierzmy się razem na typowy gruziński bazar w miejscowości Telavi. Na takim bazarze można kupić wszystko, mydło i powidło: owoce, warzywa, mięso, sery, przyprawy, czurczchele, domowe wino i wódkę, scyzoryki, elektronikę z różnych stron świata, a także wiele innych kosmicznych rzeczy. Przekonajmy się, ile z tych rozmaitości wpadnie w nasze ręce za okrągłe 50 zł. A dokładniej mówiąc – za równowartość 50 zł, czyli ok. 25 lari (GEL), bo właśnie lari jest oficjalną walutą Gruzji. Zakupowy szał z Kazikiem WielkimSłodycze i samogonAromatyczne przyprawyGruzińskie winoSery z krowiego mlekaPachnące warzywa Znowu dodatkiPapierosyPodsumowanie koszyka Zakupowy szał z Kazikiem Wielkim Telavi to niewielkie, senne i całkiem zresztą ładne miasteczko w regionie Kachetii, na wschodzie Gruzji. Tutejszy bazar znajduje się w niemal samym sercu miejscowości, niedaleko głównej ulicy, centrum handlowego, sądu i kilku banków. Od piątej rano na spory plac targowy zjeżdżają dziesiątki handlarzy. Rozkładają stoiska, po brzegi wypełniając je żywnością, alkoholem, kwiatami, elektroniką, ubraniami i niezliczoną ilością innych rzeczy. Zabieramy się zatem do kupowania! Słodycze i samogon Zacznijmy od czurczcheli, czyli lokalnych słodyczy, często zwanych gruzińskim snickersem – weźmiemy dwie sztuki, z granatem i z winogronem, każda po 2 lari. Do tego dorzućmy litrową butelkę czaczy, czyli gruzińskiego samogonu, za 5 lari. Razem wydaliśmy 9 lari, a to dopiero początek. Aromatyczne przyprawy Wiadomo, że Gruzja słynie również ze znakomitych, aromatycznych przypraw. W sklepie albo na bazarze warto spróbować soli swaneckiej (jak sama nazwa wskazuje, pochodzącej z regionu Swanetii). Dobrymi wyborami są także gruziński szafran, lokalny pieprz albo suszona papryka. Niektórzy kupują ponadto suneli, rodzaj gruzińskiej vegety. Wybór wcale nie jest prosty, bo w ręce może wpaść też adżika, która jest tu oferowana w dwóch wersjach: pasty paprykowo-pomidorowo-korzennej, przypominającej trochę bułgarski ajwar, oraz mieszanki ususzonych przypraw, w której skład wchodzą sproszkowany pomidor, chili, słodka papryka, kolendra, majeranek, bazylia, liść laurowy, cząber, cebula i czosnek. Adżika bywa bardzo pikantna, dodaje się ją zwykle do mięs, ryb, zup i sałatek. Ja używam jej właściwie do wszystkiego. Gruzińskie przyprawy są na bazarze sprzedawane na kieliszki, czyli stakany. Jeden taki kieliszek kosztuje zwykle 50 tetri (pół lari), ale szafran i niektóre inne przyprawy to już wydatek rzędu 1 lari, a więc niecałe 2 zł. Kupujemy kieliszek soli swaneckiej – 1 lari, kieliszek adżiki suchej – 1 lari oraz kieliszek szafranu – 1 lari. Jak dotąd wydaliśmy 12 lari, czyli 24 zł. Gruzińskie wino Kupmy teraz to, bez czego nie może się obejść nie tylko tradycyjna supra: lokalne wino. Pamiętajmy, że bez spróbowania nie ma kupowania 😉. Za 2 lari, czyli niecałe 4 zł, kupujemy litr domowego białego wina, które jest produkowane tradycyjną metodą z winogron z ekologicznych upraw w Kachetii – znakomite w smaku i lekkie dla głowy. Wydaliśmy już 14 lari, równowartość ok. 28 zł. Sery z krowiego mleka Poszukajmy jeszcze gruzińskiego sera. Najbardziej znany jest ser sulguni, przypominający w smaku mozzarellę i często używany do robienia placków chaczapuri. Dla amatorów nieco ostrzejszych smaków są też oczywiście sery, które leżakują trochę dłużej. Weźmy jednak ten łagodniejszy. Kilogram sulguni, całkiem spory krążek, kosztuje 9 lari – my płacimy 6 lari za 700 g. Warto wiedzieć, że gruzińskie sery są produkowane z mleka krowiego. I jest to całkiem istotna informacja, bo wszyscy, którzy w Gruzji byli lub będą, zobaczą – albo już widzieli – że tutejsze krowy są często puszczone samopas, biegają, gdzie chcą, a jak zgłodnieją, to ruszają na czyste tereny zielonych łąk. W rezultacie sery powstające z ich mleka są ekologiczne i znakomicie smakują. Pachnące warzywa Wracając do naszych zakupów: wydaliśmy na razie 20 lari, czyli 40 zł. Mamy ser, czurczchele, wino, wódkę i przyprawy. Kupimy teraz trochę warzyw, które w Gruzji, ze względu na sprzyjający klimat, są wyjątkowo smaczne i pachnące. Weźmy trzy pomidory – sami – za 1 lari. Dorzućmy bakłażana (za jedyne 40 tetri, a więc niecałe 80 groszy) – warzywo, z którego uprawy słynie Gruzja i którego należy tu koniecznie spróbować. Największą popularnością cieszą się bakłażany pokrojone w cienkie plastry i wypełnione orzechowym farszem. W Gruzji są również fantastyczne ogórki oraz inne warzywa i owoce. Te dostępne na bazarze w Telavi pochodzą stąd, z Kachetii – regionu, którego żyzna ziemia wydaje plony nawet cztery razy w roku! W pensjonacie mojego ojca w Lagodechi, znajdującym się 80 km dalej na wschód, rocznie zbiera się, bagatela, 400 kg kiwi, które dosłownie rośnie samo. Znowu dodatki Do wydania zostało niepełne 5 lari – 10 zł, a już mnie ręka boli od dźwigania tych siat, które zdążyliśmy zapełnić. Na innym straganie ponownie spójrzmy na adżikę, którą tym razem kupimy w postaci pasty. Butelka kosztuje 1,5 lari, czyli ok. 3 zł. Papierosy Zostało mi 3 lari i 20 tetri. Na pewno wystarczyłoby na kolejną sporą porcję warzyw lub kawałek mięsa, z których można by zrobić całkiem suty obiad. Ja mam już prawie wszystko, czego potrzebuję, chciałbym jeszcze tylko kupić fajeczki. Wygląda jednak na to, że – z racji naszego testu – będę zmuszony zapożyczyć się u kolegi. Gruzja to raj dla palaczy, bo papierosy są tu bardzo tanie – najtańsze kosztują poniżej lari, a już za 80 tetri (1,6 zł) można dostać papierosy marki Pirveli, co po gruzińsku znaczy „pierwszy”. Gruzińskie „mocne” to jednak nie moja liga, dlatego sięgam po klasyczne Marlboro za 3 lari (6 zł). Po pożyczce od znajomego zostało mi jeszcze 30 tetri (60 gr), za które kupimy zapalniczkę marki Gucci – i to będzie udana inwestycja. Podsumowanie koszyka Na bazarze w Telavi wydaliśmy nieco powyżej 25 lari, czyli ok. 50 zł. Niestety nie mogę pokazać paragonów, bo – jak to zwykle bywa – na bazarach ich nie wydają. Jak jednak widać, za równowartość polskiego Kazia Wielkiego można w Gruzji zrobić naprawdę solidne zakupy, wśród których w naszym przypadku znalazły się następujące produkty: czurczchele – 2 × 2 lari = 4 lari (8 zł)gruzińska czacza, 1 l – 5 lari (10 zł)gruzińskie białe wino, 1 l – 2 lari (4 zł)kieliszek soli swaneckiej – 1 lari (2 zł)kieliszek adżiki – 1 lari (2 zł)kieliszek szafranu – 1 lari (2 zł)700 g sera sulguni – 6 lari (12 zł)3 pomidory – 1 lari (2 zł)1 bakłażan – 40 tetri (80 gr)pasta adżika – 1,5 lari (3 zł)papierosy Marlboro – 3 lari (6 zł)zapalniczka – 30 tetri (60 gr). RAZEM: 26,20 GEL (52,40 PLN) EDIT: Opisane tu zakupy zrobiłem w 2016 r. Obecnie kurs lari wzrósł i 1 PLN to 0,70 GEL, a nie, jak wcześniej, 0,50 GEL. Powyższe wyliczenie traktujcie więc orientacyjnie. Nawet jednak gdy weźmiemy pod uwagę, że teraz za podobną kwotę kupilibyśmy nieco mniej produktów, trzeba przyznać, że uzbierałoby się ich całkiem dużo – i na pewno byłoby nas bez problemu stać na wszystko, czego potrzeba do życia 😉. Od razu zaznaczam, że nie będzie to długi wpis. I to nie dlatego, żeby zachęcić was do jego przeczytania. Bardziej chciałem zwrócić uwagę na to, że nie znajdziecie tutaj kompletnego przewodnika po Gruzji. Kraju, w którym byłem dwa razy ale niestety zbyt krótko żeby uważać się, w jakimkolwiek stopniu, za specjalistę. Pierwszy raz wybraliśmy się na Kaukaz w marcu 2015 roku. Zmotywowała nas do tego moja przyjaciółka Iwona, która wyjechała do Gruzji na wolontariat i planowała powoli wracać. A ja bardzo chciałem ją odwiedzić. Silna, dziewięcioosobowa ekipa, wysposażona jedynie w podręczne bagaże zapakowała się do WizzAir’a, a po trzech godzinach, późnym wieczorem, opuszczała już lotnisko w Kutaisi. To właśnie tam, na lotniskowym parkingu, mieliśmy pierwszy kontakt z gruzińską gościnnością. Kierowcy zamówionych przez nas taksówek po otworzeniu bagażników, do których planowaliśmy wrzucić nasze plecaki, wyjęli z nich butelki czaczy, czyli 50-60% odpowiednika włoskiej grappy, destylatu przefermentowanych wytłoków i pestek winogron, którym bardzo chętnie nas częstowali. Sympatycznie. Gorzej, że sami nie opuścili żadnej kolejki, po czym wsiedli za kierownicę i zawieźli nas do hostelu. Na kolejne oznaki sympatii nie musielismy czekać zbyt długo. Gdy przed snem postanowiliśmy jeszcze coś zjeść, w praktycznie pustej restauracji dosiadł się do nas mocno pijany Gruzin, który najpierw mówił do nas po gruzińsku, później po rosyjsku, a gdy widział, że i tak nic nie rozumiemy po prostu rzucał coś w przestrzeń polewając przy tym duże ilości czaczy. Następnie porwał do swojego stolika jednego z naszych, który ledwo uszedł z życiem. Niestety potężnego kaca nie udało się uniknąć. Samo Kutaisi nie zrobiło na nas jakiegoś niesamowitego wrażenia, chociaż spodziewałem się mocno turystycznego klimatu, a takiego nie uraczyliśmy tam w ogóle. Kolejnego dnia wybraliśmy się na spacer do Katedry Bagrati, spotkaliśmy się z naszą panią przewodnik, po czym wsiedliśmy do pierwszej z marszrutek, która miała nas zabrać do Tbilisi. Co to była za jazda! Jakie emocje! Wyprzedzanie na trzeciego, na zakrętach, jazda pod prąd. Pamiętam, że poszedłem spać, żeby tego nie oglądać. W liczącej ponad milion mieszkańców stolicy tego prawie czteromilionowego państwa znajdującego się na pograniczu Europy i Azji, przechadzaliśmy się klimatycznymi uliczkami starego miasta, wjechaliśmy kolejką linową aby zobaczyć pomnik Matki Gruzji, a w końcu wybraliśmy się na ogromną, suto zakrapianą winem kolację, za którą zapłaciliśmy po 30 złotych od osoby. Było więc chaczapuri, khinkali, kilka wariacji na temat bakłażana oraz mnóstwo kolendry. Jednak gruzińska kuchnia zasługuje na oddzielny wpis, który mam zamiar popełnić. Kolejna, z serii tych sympatycznych, sytuacja miała miejsce w restauracji, którą odwiedziliśmy następnego dnia. Gdy weszliśmy po schodkach do piwnicy okazało się, że niestety nie ma szans żebyśmy się zmieścili. Gdy już mieliśmy wychodzić, zatrzymał nas właściciel, który zapytał się skąd jesteśmy. – Z Polszy – odpowiedzieliśmy. W jednej chwili wyrzucił swoich znajomych do sąsiedniej sali, posadził nas przy największym stole, na którym po chwili znalazło się mnóstwo khinkali. W tym czasie po francusku opowiadał, jakimi to Gruzini i Polacy są przyjaciółmi. Co by nie myśleć o prezydenturze Lecha Kaczyńskiego, w Gruzji jest on uwielbiany, a sympatia przelewa się na cały nasz naród. Ze stolicy skierowaliśmy się pod Kazbek, jeden z gruzińskich pięciotysięczników. Spędziliśmy pół dnia w miejscowości Stepancminda, która dawniej nazywała się Kazbegi. Wybraliśmy się również na trekking do jednego z najpiękniejszych kościółków jakie widziałem – Cminda Sameba. Pamiętam, że gdy schodziliśmy już do miejscowości, mijaliśmy się z pasterzem, który krzyczał do nas – Ljublju Polaki. – Ljublju Gruziny – odpowiedziałem i padliśmy sobie w ramiona. Takie rzeczy tylko w Gruzji. W drodze powrotnej odwiedziliśmy jeszcze dwie z okolicznych atrakcji Kutaisi – Monastyr Gelati, który mogę śmiało polecić oraz jaskinię Prometeusza, którą polecam mocno. Najzabawniejsza sytuacja czekała jednak na nas na sam koniec. Mając lot dopiero o 4:00 nad ranem, postanowiliśmy zamelinować się w jakiejś knajpie. Wybór padł na Pub Barca. Akurat puszczali tam wtedy mecz Gruzja – Niemcy. Nie muszę chyba mówić komu kibicowaliśmy. W międzyczasie wypiliśmy trochę wina, próbowaliśmy też dostać czaczę, której niestety nie było. Gdy jednak Gruzini zobaczyli, że kibicujemy ich drużynie dosiedli się do naszego stolika i padło pytanie skąd jesteśmy. No i się zaczęło. Szklanki wina lanego spod stołu, śpiewy, aż w końcu właściciel pubu, tłumaczący taksówkarzom, że mają na nas czekać, bo on musi się napić z Polakami czaczy, która w magiczny sposób jednak pojawia się na stołach. Tak oto wspominam Gruzję sprzed trzech lat. W tym roku odwiedziliśmy Gruzję przy okazji wyprawy na Elbrus i Kazbek. Pod Cminda Sameba podjechaliśmy tym razem terenowym autem. Następnie spędziliśmy trzy dni wchodząc na nasz drugi pięciotysięcznik. Trzy dni, które pozostały nam po udanej wyprawie wykorzystaliśmy na regenerację oraz na odreagowanie po spożywaniu zbyt dużej ilości liofilizowanej żywności. Tbilisi zrobiło na mnie chyba jeszcze lepsze wrażenie niż ostatnio. To taka warszawska Praga na sterydach, więc jeśli lubicie ten klimat, to musicie odwiedzić to miasto koniecznie. Znajdziecie tu piękne uliczki z mnóstwem knajp, zniszczone kamienice, które mają ochotę rozpaść się na waszych oczach. Place budowy obejmujące kilka przecznic oraz liczne bazary, na których można kupić chyba wszystko. Restauracje z kuchnią tradycyjną, albo takie specjalizujące się w kuchni fusion. A wszystko to popijecie pysznym winem, czaczą lub lokalnym piwem kraftowym. Dużo mniej podobała mi się tym razem Stepancminda. Zupełnie nie dało się wskrzesić nastroju sprzed trzech lat. Dodatkowo okolice Cminda Sameba zamieniły się w wielki plac budowy, a do samego kościółka niedługo będzie można dojechać asfaltową drogą. Nie wiem kto wpadł na ten pomysł, ale to ostatni moment kiedy parking obok tego prawosławnego klasztoru nie jest jeszcze zapełniony samochodami. Dodatkowo trudno porównywać wycieczkę w marcu i tegoroczną, która miała miejsce w sierpniu. Oczywiście zdawaliśmy sobie sprawę, że turystów będzie zdecydowanie więcej. Jednak wydaje mi się, że po prostu z każdym rokiem jest tu coraz ciaśniej, co ma niestety wpływ na zachowanie autochtonów. Niestety poza wspólnymi tańcami na głównym placu Wolności w Tbilisi, nie udało się doświadczyć gruzińskiej sympatii, w której zakochaliśmy się trzy lata wcześniej. Dlatego szczerze polecam odwiedzić Gruzję jak najszybciej. Bilety z Warszawy w dwie strony można zakupić już za 118 złotych. Gruzja - wszystko, co WARTO wiedzieć przed podróżą do Gruzji w 2022 to przepiękny kraj, który zyskuje coraz większą popularność wśród turystów. Do podróży na Kaukaz warto się odpowiednio przygotować, aby nasz pobyt przebiegał bez niepotrzebnych zakłóceń. W artykule opowiem o wszystkim, co warto wiedzieć przed wyjazdem do Gruzji oraz podzielę się szeregiem informacji praktycznych związanych z tym znajdziesz w artykule?wskazówki na temat dojazdu do Gruzji oraz transferu z lotnisk w Kutaisi i Tbilisi,zasady wjazdu do Gruzji, wymogi paszportowe i celne,informacje o ubezpieczeniu turystycznym, które warto wykupić przed wyjazdem do Gruzji,kompendium wiedzy na temat transportu wewnątrz Gruzji,wskazówki dotyczące wymiany gruzińskiej waluty i posługiwania się językiem angielskim w Gruzji,rekomendacje dotyczące noclegów i zakwaterowania,informacje o najlepszych okresach w roku na podróż do Gruzji,informacje praktyczne na temat dostępu do internetu, kart SIM, standardu gniazdek,podsumowanie kwestii związanych z bezpieczeństwem w Gruzji,ranking najlepszych dań kuchni gruzińskiej,polecane książki i przewodniki o informacje o Gruzji. Na jakim kontynencie leży? Gruzję zamieszkują niespełna 4 miliony mieszkańców. Stolicą kraju jest Tbilisi, którego aglomeracja liczy 1,5 mln mieszkańców - prawie 40% populacji Gruzji. Powyżej 100 000 obywateli liczą 3 gruzińskie miasta - Batumi, Kutaisi i geograficzne Gruzji w szerokim na niecałe 1000 km pasie oddzielającym Morze Czarne od Morza Kaspijskiego powoduje, że jej przynależność kontynentalna nie jest jednoznacznie uważają, że Gruzja to dalekie rubieże Europy, inni, że to już z całą pewnością Azja, ale nie brakuje również zwolenników teorii, że kraj jest podzielony na część europejską i był wielokrotnie analizowany, ale z podróżniczego punktu widzenia nie ma on większego znaczenia. Najistotniejsze dla nas jest to, że Gruzja, obok Armenii, Azerbejdżanu i kawałka Rosji, to część Kaukazu. Granice Gruzji nie są spójne. Około 20% powierzchni kraju znajduje się de facto poza wpływem władz de jure na terytorium Gruzji - Abchazja i Osetia Południowa - to republiki separatystyczne, które jednostronnie ogłosiły niepodległość od Gruzji i znajdują się pod rosyjskim protektoratem, w rosyjskiej strefie i Osetia Południowa nie są powszechnie uznawane na arenie międzynarodowej. Ich niepodległość uznały: Rosja, Nikaragua, Wenezuela, Nauru, Syria oraz państwa nieuznawane: Osetia Południowa, Górski Karabach, artykule zebrałem dla Ciebie informacje praktyczne, dzięki którym dobrze przygotujesz się do swojej pierwszej podróży do Gruzji. Jeśli interesuje Cię praktyczna strona planowania podróży, otwórz sobie jeszcze artykuły o transporcie w Gruzji oraz o krokach potrzebnych do zaplanowania podróży do dojechać do Gruzji?Bezpośrednie loty do Gruzji oferuje większość polskich lotnisk. Dwa główne, międzynarodowe porty lotnicze Gruzji znajdują się w Tbilisi i LOT lata z Warszawy do Tbilisi, a Wizz Air obsługuje połączenia z Gdańska, Katowic, Krakowa, Poznania, Warszawy i Wrocławia do położonego w centrum Gruzji dojechać z lotnisk do miast? Transfer lotniskowyOba gruzińskie lotniska są bardzo dobrze skomunikowane z pobliskimi TbilisiLotnisko w stolicy Gruzji jest największym portem lotniczym kraju. Tuż przed halą przylotów zatrzymuje się marszrutka numer 37, która zawozi pasażerów bezpośrednio do centrum Tbilisi. Autobus kursuje przez całą dobę. Przystanek znajduje się przed wejściem do hali dyspozycji jest jeszcze połączenie kolejowe, ale pociąg wykonuje kursy tylko dwa razy dziennie. Aktualny rozkład jazdy pociągu można znaleźć na stronie internetowej KutaisiLotnisko w Kutaisi jest obsługiwane przez niskokosztowych przewoźników lotniczych - głównie przez węgierskiego Wizz Air. Pojawiają się tam również samoloty Ryanair, ale nie obsługują żadnych połączeń z lotnisko w Kutaisi przewijają się codziennie setki miłośników taniego latania. Poza licznymi taksówkami, które zawiozą pasażerów w dowolnie wybrane miejsce Gruzji, można liczyć na usługi przewoźnika Georgian oferuje przejazdy busami na trasach:lotnisko Kutaisi - miasto Kutaisi (30 minut, 5 GEL = 7 zł),lotnisko Kutaisi - Tbilisi (4 godziny, 20 GEL = 27 zł),lotnisko Kutaisi - Batumi (2 godziny, 15 GEL = 20 zł) ,lotnisko Kutaisi - Gudauri (6 godzin, 60 GEL = 80 zł).Bilety można kupić przez stronę internetową Georgian zakupu wybieramy konkretny lot, którym mamy zamiar dostać się do Gruzji. Autobus czeka na lądowanie samolotu i zakończenie formalności celno-paszportowych. Nie trzeba obawiać się, że transport zwieje nam sprzed nosa przez nieprzewidziane opóźnienie Bus zatrzymuje się w Tbilisi na placu Wolności w samym centrum miasta, a nie na placu Didube, jak zdecydowana większość do Gruzji. Czy potrzebna jest wiza lub paszport?Polska jest objęta programem bezwizowego wjazdu do Gruzji. Obywatele naszego kraju mogą przebywać w Gruzji do 365 dni, po czym należy opuścić terytorium wyjedziemy z Gruzji na krótką wycieczkę (chociażby do Azerbejdżanu czy Armenii) i wrócimy do niej, okres 365 dni liczy się od nowa. Teoretycznie oznacza to, że możemy przebywać w Gruzji w nieskończoność, z krótkimi przerwami raz do polscy nie muszą meldować się podczas pobytu w do Gruzji może się odbywać z paszportem lub dowodem osobistym. Rekomenduję Ci jednak, aby mieć ze sobą dwa dokumenty tożsamości - na wypadek, gdyby z jednym stało się coś proszę uwagę na leki, jakie przewozisz ze sobą do Gruzji. Niektóre medykamenty, które w Polsce wydawane są bez recepty, w Gruzji są zaliczane do grupy zamierzasz przewieźć leki np. z kodeiną (Solpadeine, Thiocodin, Nurofen Plus, Antidol), efedryną (Tussipect) lub pseudoefedryną (Ibuprom Zatoki, Metafen, Gripex, Cirrus, Sudafen, itp.) w składzie - koniecznie zadbaj o posiadanie zaświadczenia lekarskiego, w którym jest wyraźnie napisane, że potrzebujesz ich w celach warto zobaczyć w Gruzji? Najciekawsze atrakcje GruzjiGruzja to kraj, w którym nie brakuje atrakcji z żadnej kategorii. Znajdziesz tu ciepłe wybrzeże Morza Czarnego, wysokie góry, doliny pełne winnic... można tak dla Ciebie kompletny przewodnik, w którym opowiadam o miejscach, które warto zobaczyć w Gruzji. Sprawdź, czy wszystkie z nich są już na Twojej liście atrakcji do warto wykupić ubezpieczenie przed podróżą do Gruzji?Gruzja, jako kraj nienależący do Unii Europejskiej, nie jest objęty działaniem Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ).Przed przyjazdem do Gruzji, polecam Ci z całą stanowczością zakup ubezpieczenia turystycznego, które pozwoli na skorzystanie z darmowej pomocy w publicznych i prywatnych punktach opieki służba zdrowia w Gruzji nie należy do najlepszych, tym więc lepiej posiadać ubezpieczenie turystyczne, które otworzy nam drzwi do profesjonalnych, prywatnych klinik. Bez ubezpieczenia również publiczna opieka jest w pełni ubezpieczenia turystycznego można sprawdzić w kalkulatorze ubezpieczeń. Jeśli planujesz uprawianie turystyki górskiej lub sportów ekstremalnych, koniecznie podaj te informacje w czasie zakupu w Gruzji. Jak przemieszczać się po kraju?Gruzja jest stosunkowo niewielkim krajem, po którym wygodnie można się przemieszczać środkami transportu Gruzji, jak w większości byłych republik Związku Radzieckiego, podstawowym środkiem lokomocji pozostała marszrutka, czyli kilku- lub kilkunastoosobowy istnieje jeden, spójny rozkład jazdy marszrutek kursujących po kraju (poza wyjątkami jak Georgian Bus, ale to już raczej transport autokarowy, a nie "staromarszrutkowy").Busiki odjeżdżają z wyznaczonych w miastach placów, a ruszają w drogę dopiero wtedy, gdy na pokładzie uzbiera się odpowiednia liczba ważniejszych z turystycznego punktu widzenia miastach Gruzji marszrutek należy szukać:Tbilisi - na placu Didube,Kutaisi - przy McDonald's na południowym zachodzie miasta,Batumi - niedaleko portu morskiego,Zugdidi - na placu przy rzece (marszrutki do Mestii),Mestia - tuż obok placu Seti,Stepancminda (Kazbegi) - na głównym placu przejazd marszrutką płaci się bezpośrednio kierowcy (z wyjątkami - np. w Mestii i Kazbegi bilet należało kupić w kasie biletowej przy dworcu).PociągiGruzja posiada również niezbyt rozbudowaną, realizującą przewozy głównie w osi wschód-zachód, sieć kolejową. Rozkład jazdy Kolei Gruzińskich można sprawdzić na ich stronie internetowej. Mapa sieci kolejowej Gruzji. Autor: Giorgi Balakhadze (CC BY-SA w kierunku północno-zachodnim nie jadą dalej niż do Zugdigi. Linia na wysokości rzeki Inguri jest przecięta - rzeka jest granicą między Gruzją, a separatystyczną republiką Abchazji. Z abchaskiego Suchumi kursuje bezpośredni pociąg do można wygodnie kupić poprzez stronę internetową, która jest dostępna również w języku angielskim. Lista stacji nie jest ułożona alfabetycznie, więc czasami będziesz musiał się nieco naszukać. ;)Wagon sypialny pociągu nocnego relacji Tbilisi - ZugdidiPrzykładowe ceny biletów na gruzińskie pociągi (dane częściowo z 2019 i 2022 r.):Tbilisi - Zugdidi: 16 GEL = 21 zł (pociąg dzienny, 2 klasa), 8,5 GEL = 11 zł (pociąg nocny, miejsce do siedzenia), 35 GEL = 47 zł (pociąg nocny, wagon sypialny w 1. klasie), Tbilisi - Batumi: 25 GEL = 33 zł (miejsce do siedzenia w klasie 2), 61 GEL = 81 zł (miejsce do siedzenia w klasie 1),Tbilisi - Kutaisi I: 9 GEL = 12 zł (pociąg dzienny),Tbilisi - Poti: 16 GEL = 21 zł (2 klasa), 28 GEL = 37 zł (1 klasa), 43 GEL = 57 zł (BusinessClass),kolejka wąskotorowa Borjomi - Bakuriani: 2 GEL (3 zł).Możesz sprawdzić aktualne ceny biletów na pociągi w internetowym systemie sprzedaży biletów Kolei Gruzińskich. Na szczęście jest również dostępna jego angielska wersja w Gruzji. Jak wypłacać i wymieniać pieniądze?Obowiązującą w Gruzji walutą jest lari, międzynarodowo oznaczane jako GEL. Przy oznaczaniu cen można się spotkać z symbolem ₾, np. 10 ₾ = 10 GEL. Gruzińskie banknoty są produkowane przez Polską Wytwórnię Papierów jest dostępne w niektórych polskich kantorach, ale ich zakup w Polsce zazwyczaj nie jest opłacalny. Polecam, abyś wypłacił gotówkę z polskiej karty płatniczej w lotniskowych bankomatach - to najwygodniejszy i tani sposób uzyskania Gruzji bardzo dobrze sprawdza się karta Curve, która pozwala zaoszczędzić na wymianie gotówki, a korzystanie z niej w podróży jest bardzo wygodne. Z karty Curve można bez problemu wypłacać gotówkę w gruzińskich bankomatach i płacić nią w sklepach (również zbliżeniowo).Ceny w Gruzji w 2022 r. Czy w Gruzji jest tanio?Ceny na całym świecie zmieniają się dynamicznie więc pamiętaj, że dane mogą szybko tracić na aktualności. W czasie naszej ostatniej wizyty w Gruzji (od grudnia 2021 r. do stycznia 2022 r.), ceny podstawowych produktów wyraźnie się w Gruzji pozostają nadal noclegi (miejsca w hostelach poniżej 40 zł), transport (miejski i międzymiastowy) i jedzenie w restauracjach (chociaż jest drożej, niż kilka lat temu).Dość drogo zrobiło się w sklepach spożywczych, gdzie skutki dużej inflacji i tego, że duża część towarów jest do Gruzji importowana, ujawniły się najmocniej. Nie zauważyłem sporych różnic cen między małymi, osiedlowymi sklepikami, a sporymi supermarketami (typu Goodwill).Oto przykładowe ceny towarów w sklepie Spar (odpowiednik polskiej Żabki, jeśli chodzi o liczbę sklepów i ich wielkość):masło - od 6 do 10 GEL,butelka wody 1,5 l - 1,5 GEL,mleko - 2 GEL,jajka (10 sztuk) - 6-8 GEL,wafle ryżowe - 2-3 GEL,kiwi - 2,5-3 GEL / kg,herbata Gurieli (ekspresowa) - 4 GEL / 25 torebek,herbata Gurieli (liściasta) - 6 GEL,ryż - 5-6 GEL (800 g),chleb bezglutenowy - 8-9 GEL,czekolada - 3-5 koszty życia w Gruzji pozostają niższe niż w Polsce, ale różnica nie jest już tak atrakcyjna jak np. w czasie mojej pierwszej podróży do Gruzji w 2018 i alfabet gruziński. Czy w Gruzji można dogadać się po angielsku?Gruzini władają własnym językiem, który zapisywany jest gruzińskim alfabetem - jednym z najstarszych alfabetów świata. Nie widziałem jeszcze nigdy piękniejszego kroju liter. Litera "l" to moja większych miastach Gruzji (Tbilisi, Batumi), dogadanie się w języku angielskim jest możliwe w dużej liczbie miejsc (restauracje, kawiarnie, informacja turystyczna).Im głębiej jednak zapuścimy się wgłąb Gruzji i im mniejsze miejscowości odwiedzimy, tym szansa na porozumienie się po angielsku spada do nieznacznej. Wśród osób starszych króluje znajomość języka rosyjskiego, którym władają z dużą poznać kilka podstawowych zwrotów w języku rosyjskim. Aby zrobić wrażenie na lokalnej społeczności, można również nauczyć się kilku gruzińskich zwrotów (zapis fonetyczny):gamardżoba - dzień dobry,nachwamdis - do widzenia,diach / ki / ho - tak,ara - nie,bodiszi - przepraszam,madloba - dziękuję,gaczereba - przystanek autobusowy,sadguri - przyjechać do Gruzji? Pogoda na KaukazieGruzja znajduje się w strefie umiarkowanej. Zimy są łagodniejsze od tych, które znamy z Polski, a średnia temperatura nie spada w Tbilisi poniżej to kraj tak zróżnicowany krajobrazowo, że przyjazd w te strony ma sens o każdej porze roku. Zimy w górach jest surowa, przez co najlepiej odwiedzać je późną wiosną i wczesną temperatury w środku lądu przekraczają często 30 stopni Celsjusza, co czyni zwiedzanie dosyć uciążliwym. Przemieszczanie się po kraju, biorąc pod uwagę pozbawione klimatyzacji marszrutki, może być Gruzję na początku kwietnia oraz na początku listopada. Dni były już na tyle ciepłe, że zdarzało mi się spacerować tylko w T-shircie, ale noce bywały że przełom maja i czerwca oraz września i października to najlepszy czas, aby odwiedzić Gruzję. W każdym innym miesiącu będziesz mógł jednak poznać trochę inną twarz tego kraju, co też jest bardzo ciekawą spać w Gruzji? Turystyka jest bardzo ważną gałęzią gruzińskiej gospodarki. Baza noclegowa rozwija się dynamicznie, a przez to znalezienie zakwaterowania przez Internet jest możliwe nawet w przypadku niewielkich wiosek, do których trafimy w czasie naszej moich pobytów w Gruzji korzystałem z noclegów w:Tbilisi: Indie Mindi, Karin House, Silver 34 Boutique,Stepancminda (Kazbegi): Nikoloz Guesthouse,Mestia: Teo Guesthouse and Camping,Batumi: Apartment Natalia Sea Towers,Kutaisi: Hostel Kutaisi by do internetu w Gruzji, karty SIM, napięcie i rodzaj gniazdekGruzja jest państwem, które w większych miastach dość szybko się modernizuje. Gorzej jest na wsi, która nadal jest wyraźnie zacofana w stosunku do np. zachodnioeuropejskich do internetu jest w Gruzji powszechny. Bardzo duży obszar kraju jest pokryty zasięgiem w standardzie SIM można kupić zaraz po wyjściu z samolotu, w lotniskowych punktach sprzedaży operatorów telefonii komórkowej lub w salonach w każdym większym gruzińscy operatorzy to Magti, Geocell i Beeline. Ceny kart SIM zmieniają się na tyle często, że po aktualną ofertę odsyłam właśnie do punktów sprzedaży już w Gruzji. Za kartę SIM i pakiet internetu (np. 5 GB) nie powinieneś zapłacić jednak więcej niż 20-25 GEL (chociaż pewnie będzie taniej).W sieci Geocell dostępny jest pakiet nielimitowanego internetu przez 5 dni, który kosztuje 4 GEL. Pakiet może odnawiać się w nieskończoność, dopóki na Twojej karcie są wymagane środki do opłacenia lotnisku w Kutaisi działa punkt Geocell, gdzie możesz poprosić o aktywację tego pakietu. Korzystałem z niego w czasie miesięcznego pobytu w Gruzji od grudnia 2021 r. do stycznia 2022 r. Karty SIM są rejestrowane, ale formalności dokona za Ciebie pracownik obsługi. Konieczne będzie skserowanie dowodu osobistego lub Gruzji gniazdka mają standard europejski typu C i F (pasować więc będą wtyczki od polskiego sprzętu), a w sieci płynie prąd o napięciu 220 w Gruzji. Czy na turystów czyhają jakieś niebezpieczeństwa?Gruzja jest krajem bezpiecznym dla turystów. Nie zwalnia to nas jednak z zachowania standardowych środków granica Gruzji z Abchazją i Osetią Południową powoduje, że ruch w tamtych rejonach nie jest swobodny. Pod żadnym pozorem nie należy próbować przekroczyć tych granic na dziko. Są one strzeżone przez uzbrojone, rosyjskie wojska, które mogą potraktować nieodpowiedzialnego turystę jako Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza próby wjazdu do Gruzji z terytorium Rosji przez tereny Abchazji i Osetii Południowej. Potwierdzona przez podróżników jest jednak możliwość wjazdu do Abchazji z Gruzji (po uzyskaniu zezwolenia z abchaskiego MSZ) i powrót do Gruzji tą samą drogą, tj. przez most na rzece Rzeczypospolitej Polskiej znajduje się w Tbilisi, przy ul. Oniashvili 24. Należy pamiętać, że na terytoriach separatystycznych (Abchazja, Osetia Południowa) nie możemy liczyć na polską pomoc zatłoczonych pociągach metra w Tbilisi i w marszrutkach należy zachować czujność z uwagi na możliwość pojawienia się bezpieczeństwa zapewnia jednak dość powszechnie obecna policja, która po szerokich reformach jest daleka od działań korupcyjnych i mocno zaangażowana w swoją prowadzą samochody z dużą nonszalancją, w sposób często niebezpieczny. Często są przypadki wyprzedzania na trzeciego, przekraczania dozwolonej prędkości czy wykonywania niebezpiecznych powszechne są przypadki oszustw na turystach podczas wizyt w restauracjach. Zanim zapłacisz za rachunek sprawdź czy na pewno zgadza się on z tym, co rzeczywiście zamówiłeś. Restauratorzy mogą próbować wykorzystać ufność przyjezdnych i dopisać do rachunku kilka czego słynie gruzińska kuchnia?Jestem zdania, że gruzińska kuchnia to jedna z lepszych rzeczy, jakie przytrafiły się podium moich ukochanych, gruzińskich dań stoją pierożki chinkali, adżarskie chaczapuri i kubdari. Jedzenie w Gruzji to mistyczne przeżycie dla mojego i przewodniki po GruzjiPrzed podróżą do Gruzji warto poznać szerszy kontekst kulturowy związany z tym książki o Gruzji:“Pokazucha. Na gruzińskich zasadach” Stasi Budzisz,“Toast za przodków” Wojciecha Góreckiego,“Planeta Kaukaz” Wojciecha Góreckiego,“Abchazja” Wojciecha Góreckiego,“Gaumardżos” Anny i Marcina przewodniki po Gruzji:“Praktyczny przewodnik. Gruzja, Armenia i Azerbejdżan” wydawnictwa Pascal,“Gruzja, Armenia, Azerbejdżan” wydawnictwa Lonely Planet – mój ulubiony,“Inspirator podróżniczy. Gruzja, Armenia i Azerbejdżan” Klaudii Kościńskiej (wydawnictwo Pascal).Polecane przeze mnie książki pomogą Ci lepiej zrozumieć zasady, jakimi rządzi się gruzińskie społeczeństwo oraz poznać problemy, z jakimi na co dzień zmagają się porcja praktycznych informacji pozwoli Ci swobodnie zaplanować swoją pierwszą podróż do Gruzji. W poszukiwaniu ciekawych miejsc do odwiedzenia zerknij do artykułu, w którym opowiadam, co warto zobaczyć w Gruzji.

czy warto kupić złoto w gruzji