Posted on 14 kwietnia 2020 27 lutego 2023 by NianiaRex Posted in SOS Niani Rex Tagged artyku艂y o wychowaniu dzieci, blog, blog niani, blog niania, co robi膰 z dzieckiem, dla dzieci, dzieci, dziecko w domu, jak bawi膰 si臋 z dzieckiem, jak opiekowa膰 si臋 dzieckiem, jak wychowa膰 szcz臋艣liwe dzieci, kilkulatek, koronawirus, kwarantanna, niania I gdy ju偶 mia艂em skapitulowa膰, przypomnia艂em sobie, i偶 przecie偶 faceci w moim wieku nigdy nie poddaj膮 si臋. Spr贸buj臋 innym razem Lyrics, Song Meanings, Videos, Full Albums & Bios: Oh no jajo z dzis, Wiesz kto tak buja?, Jedz pierniki, dlaczego nie nagrywasz ?, Gumowy plastus, What's that bitch?, Dlaczego nie nagrywasz?, Jedz pierniki (Remix), Kto tak buja? Lyrics, Song Meanings, Videos, Full Albums & Bios: Saranam, Ghosts, Countless Cycles, Cessation, No Ending of Ignorances, Pierwszy Mr贸z, Under The Black Sun, Omnia 37 minut temu, Go艣膰 Go艣膰 napisa艂: Tu nikt nie s膮czy jadu w kierunku Boga. Tu raczej zadaje si臋 pytania na temat Boga osobom, kt贸re w niego wierz膮. A 偶e s膮 to pytania zbyt trudne i Co to znaczy widzie膰 morze we 艣nie W staro偶ytnych ksi膮偶kach o marzeniach morze jest symbolem nadziei, ja艣niejszej przysz艂o艣ci i posuwania si臋 naprz贸d. Dla osoby zdezorientowanej wska偶e drog臋, a dla osoby zdesperowanej rozweseli. Warto艣膰 dodatnia T艂umacze twierdz膮, 偶e 艣ni膮cy staw zwiastuje bogate prezenty, sukces w pracy i szybki rozw贸j osobisty. Je艣li 艣ni膮cy ma problemy Lyrics, Meaning & Videos: Przedszkole drugi dom, Grzeczne s艂贸wka, Rock and roll 5-latka, 艢mieszne grzybki, Jesienny rock 'n' roll, Parasolka, Rozruszanka zimowa, Poleczka zimowa, 艢wi膮teczna cha-cha, 艢wi膮teczna choinko, Idzie Miko艂aj, Weso艂a Zesp贸艂 Dzieci臋cy S艂oneczni Lyrics, Song Meanings & Music Videos: Biedroneczki, No bo ty si臋 boisz myszy, Nie zadzieraj nosa, Dozwolone do 18-tu lat, By艂o morze, w morzu ko艂ek ,a na ko艂ku by艂 wierzcho艂ek,na wierzcho艂ku siedzia艂 zaj膮c i nogami przebieraj膮c 艣piewa艂 tak: 艁ysy ojciec,艂ysa matka,艂ysy s膮siad i s膮siadka, a ja tak偶e 艂ysy by艂em i si臋 z 艂ys膮 o偶eni艂em siallala ! xDDD _____ To taka 艣mieszna xDD Ka偶dy wers dwa razy si臋 powtarza ;p;p Moja ciotka z Ameryki (2x) Ma samoch贸d na guziki (2x) Je藕dzi na nim jak na I zamiast sztormiaka gitar臋 mi da艂. C E7 a. Wida膰 w moich kartach tak ju偶 musi sta膰, C G F C. 呕e wy macie p艂ywa膰, a ja dla was gra膰. C G F C. 呕e wy macie p艂ywa膰, a ja dla was gra膰. Andrzej Korycki i Dominika 呕ukowska, Na wodzie, 艣piewnik. Z89c. "By艂o morze, w morzu ko艂eka ten ko艂ek mia艂 wierzcho艂ek;na wierzcho艂ku siedzia艂 zaj膮ci nogami przebieraj膮c 艣piewa艂 tak:"By艂o morze, w morzu ko艂ek...""艣piewaj膮c t臋 piosenk臋 m贸j tata nie艣wiadomy niczego nauczy艂 mnie w dzieci艅stwie, na czym polega rekurencja... Student do profesora:- Panie psorze ma pan dwie r贸偶ne skarpetki - 偶贸艂t膮 i A wie pan, w domu mam drug膮 tak膮 sam膮 par臋. Nie by艂em wczoraj a偶 tak pijany!Stary! Wzi膮艂e艣 mojego chomika i rzuca艂e艣 nim o 艣cian臋 wrzeszcz膮c: "Wybieram ci臋 pikaczu!" Nied藕wied藕 sporz膮dzi艂 list臋 zwierz膮t, kt贸re chce zje艣膰. Zwierz臋ta, gdy si臋 o tym dowiedzia艂y, wpad艂y w panik臋. Nazajutrz do nied藕wiedzia przyszed艂 jele艅 i pyta:- Nied藕wiedziu, jestem na li艣cie?- No tak, rozumiem. S艂uchaj, daj mi jeden dzie艅, 偶ebym po偶egna艂 si臋 z rodzin膮. A potem mnie si臋 zgodzi艂 i zjad艂 jelenia dopiero na drugi dzie艅. Jako nast臋pny przyszed艂 wilk i pyta:- Nied藕wiedziu, czy jestem na li艣cie?- Jak Ojej, straszne. S艂uchaj, pozw贸l mi 偶y膰 jeszcze jeden dzie艅, a po偶egnam si臋 z najbli偶szymi. A potem mnie znowu nied藕wied藕 zjad艂 swoj膮 ofiar臋 dopiero na drugi dzie艅. Potem do nied藕wiedzia przyszed艂 zaj膮czek i pyta:- S艂uchaj, czy jestem na li艣cie?- Tak, A m贸g艂by艣 mnie skre艣li膰?- Nie ma sprawy. Idzie turysta po szlaku i nagle s艂yszy:- 艁o Jezuuu!!! Jezu, Jezu, Jezusicku!!!!Biegnie, patrzy a tu baca siedzi na pie艅ku, obok wbita siekiera:- 艁o Jezu, Jezu, Jezu!Turysta:- Baco! Baco co wam si臋 sta艂o?!Baca:- Mnie? Nic. 艁o Jezuuuu!!! Jezu, Jezu, Jezu!!!Turysta:- A mo偶e komu艣 w waszej rodzinie?Baca:- Mojej? Ni. 艁o Jezu, Jezu, Jezu, Jezusicku!!!Turysta:- No to co tak lamentujecie?Baca:- 艁o Jezu, jak mi si臋 robi膰 nie chce! Wyk艂ad, a za oknem robotnicy k艂ad膮 ocieplenie i co chwilk臋 zagl膮daj膮 przez okno na aul臋. Nagle wyk艂adowca nie wytrzyma艂:- Co oni tak tu zerkaj膮?- A, bo to studenci zaoczni - pada odpowied藕 z sali. 锘縏ekst piosenki: By艂o morze w morzu ko艂ek A na ko艂ku by艂 wierzcho艂ek. Na wierzcho艂ku siedzia艂 zaj膮c I nogami przebieraj膮c 艣piewa艂 tak: Moje nogi pachn膮 cudnie Rano, w wiecz贸r i w po艂udnie A najbardziej pachn膮 latem Pachn膮 wiosn膮, pachn膮 latem sialala Gdy pow膮chasz jedn膮 nog臋 To upadniesz na pod艂og臋. Gdy pow膮chasz obie nogi To nie wstaniesz z tej pod艂ogi ze sto lat 艁ysy ojciec 艂ysa matka 艂ysy s膮siad i s膮siadka A ja tak偶e 艂ysy by艂em I si臋 z 艂ys膮 o偶eni艂em sialala 艁ysy ksi膮dz nas b艂ogos艂awi艂 艁ysy organista gra艂. A po roku co艣 przyby艂o I to tak偶e 艂yse by艂o sialala Dodaj interpretacj臋 do tego tekstu 禄 Historia edycji tekstu A tym ko艂kiem by艂em ja ! Wiem 偶e mia艂em pisa膰 3ciego no ale teoria swoje a praktyka swoje, jak ju偶 si臋 ostatnio dowiedzia艂em w kontek艣cie innych rzeczy. Od dawna nie by艂em nad naszym morzem, ostatni raz chyba ze 3 lata temu a to i tak tylko na par臋 godzin ze znajomymi, popijaj膮c piwo w fajnym towarzystwie to pewnie nawet w Wa艂brzychu by mi si臋 podoba艂o..no dobra mo偶e nie w Wa艂brzychu ale na polu minowym Afganistanu by艂o by ju偶 fajnie. W Wa艂brzychu nigdy nie b臋dzie fajnie :P A teraz pierwszy taki wyjazd klasyczny z pla偶owaniem itp. Co musz臋 stwierdzi膰 od razu: Polskie morze jest chujowe, nic doda膰 nic uj膮膰, przegrywa rywalizacj臋 z morzem 艢r贸dziemnym. Nad Ba艂tykiem jest zimno ( no mo偶e mroz贸w nie by艂o ale wieje od morza tak konkretnie 偶e wyzi臋bi膰 si臋 idzie a 2 dni burza i chodzenie po mie艣cie w bluzie, kto艣 wyobra偶a sobie w lipcu pogod臋 na bluze z kapturem w Grecji ? no w艂a艣nie ) pla偶e s膮 kr贸tkie i oddzielone pasmem wydm, zapomnijcie o restauracjach nad brzegiem morza, czy stolikach pod parasolk膮 i drinki z palemk膮 na samej pla偶y. Morze ma temperatur臋 trupa, a w zasadzie zimniejsz膮, trup ma temperatur臋 pokojow膮 czyli na s艂o艅cu mia艂by i 34 stopnie a morze mia艂o 19. Wykr臋ca palce i wysysa dusz臋 ! Brudne jak moje my艣li i pe艂ne meduz, mo偶e i nie parz膮 jak te w morzu czerwonym ( tam raz o ma艂o nie zemdla艂em tak mnie zmasakrowa艂 jeden glut ) ale nie s膮 przyjemne. Nie ma palm ( a moja dewiza jest taka 偶e jak jedziesz gdzie艣 na wakacje to tylko do kraju kt贸ry ma palmy ;) ) Ale najgorsze w tym wszystkim s膮 bandy janusz贸w. Ja wiem, za gramanic膮 te偶 pewnie s膮, ale cebulak贸w jest mniej a zagranicznych janusz贸w nie rozumiem i tak mnie nie wkurwiaj膮. Natomiast jestem uczulony na grubych go艣ci z w膮sem popijaj膮ych browara za browarem, dooko艂a stadko bachor贸w a wszyscy zachowuj膮 si臋 jakby sami byli na 艣wiecie. Aha i nie wiedzie膰 czemu zawsze s膮 ze 艣lunska! dostaje wysypki i kicham jak przebywam ko艂o takich ludzi. Je偶eli kiedykolwiek si臋 taki stan臋, zastrzelcie mnie... A 偶eby tego by艂o ma艂o reszta ludzi to staruchy i downy ( wsz臋dzie sanatoria i prowadzenie tzw. talasoterapii 偶e niby jak pospacerujesz pla偶膮 to b臋dziesz mniej downem - yea right. Najgorzej 偶e lokum mia艂em w艂a艣nie w takim o艣rodku ( herp derp ) i jak ostatniego dnia urz膮dzali dyskotek臋 to kilka os贸b mnie zach臋ca艂o wbija艂 i poznaj jakie艣 dziewczyny - srsl ? w ma膰kach z klanu i grannies nie gustuj臋 :/ no ale to takie przegrywowe klimaty w moim stylu :P ). zwykli ludzie przemykaj膮 si臋 bocznymi uliczkami i siedz膮 swoich domach.. albo zostali zjedzeni przez tych creepoli kt贸rzy zajmuj膮 miasto. troch臋 jak u Lovecrafta w Insmouth :P W mie艣cie/ kurorcie podobnie, tacy sami kr臋c膮 si臋 po ulicach, wsz臋dzie taki sam kicz i odpust ( no ale o to si臋 nie czepiam, jakbym tam mieszka艂 pewnie sam otworzy艂 bym bud臋 z wata cukrow膮 偶eby hajs zarabia膰 na tych bachorach ) ale problem taki 偶e o 22 gasimy 艣wiat艂o i zamykamy wszystko. Gdzie co艣 takiego wyobra偶acie sobie np. we W艂oszech ? tam o 22 zaczyna si臋 偶ycie .. otwieraj膮 si臋 knajpy restauracje, pe艂no ludzi, zabawa, gwarno, radosna atmosfera si臋 udziela. Ale nie..tutaj o 22 idziemy spa膰 i chuj. Jedno co mi si臋 podoba艂o na biznes to twisted chip czy tam crazy chip. dla mnie geniusz na miar臋 przedsi臋biorstwa roku ! widz臋 wszyscy chodz膮 z tak膮 wielk膮 zakr臋con膮 jak spirala frytk膮 na patyku i patrz臋 偶e o r贸偶nych smakach.. kurde me wants!! chuj 偶e same dzieci w kolejce i tylko ja du偶y..ale musz臋 spr贸bowa膰.. i co ? kole艣 bierze ziemniaka.. taki nie za du偶y nie za ma艂y.. nawet nie do ko艅ca obrany.. sadz膮 na tak膮 maszynk臋 kt贸ra robi bzzzzzzyyyytt i obkraja go w spiralk臋, wsadza to na patyk i daje do oleju.. potem pyta jaki smak..m贸wi臋 偶e zio艂owy..posypuje posypk膮 o takim smaku daje serwet臋 i m贸wi.. 7 z艂. 7 KURWA Z艁OTYCH ZA ZIEMNIAKA ?? interes 偶ycia ! 艁otysze byli by wniebowzi臋ci.. a mo偶e i nie bo przecie偶 wiadomo 偶e ni ma zimnioka.. i to tylko halucynacja z niedo偶ywienia... Zdecydowanie powinni艣my chwali膰 si臋 g贸rami bo mamy je naprawd臋 艂adne, a morze.. hmm.. no dobrze 偶e jest..nie wszyscy maj膮 ( pozdro dla pepik贸w i madziar贸w ;) ) no ale sza艂u nie robi.. chocia偶 pe艂no Niemc贸w przyje偶d偶a .. morze to samo co u nich a taniej, i jeszcze wszyscy dooko艂a nich skacz膮.. bo o "je偶u niemiec przyjecha艂 na pewno sra hajsem" Natomiast z plus贸w, ryby morskie s膮 super, nigdy nie lubi艂em tego wodnego paskudztwa i wszystkie te z rzek i jezior to bym potopi艂 bo smakuje to jak mokry chleb wytaplany w mule. Za to morskie.. super! no i nasze morze ma co艣 czego pr贸偶no szuka膰 w cieplejszych akwenach. Niesamowit膮 melancholijn膮 i wr臋cz romantyczn膮 atmosfer臋.. zach贸d s艂o艅ca nad falochronem i spacery wzd艂u偶 wydm.. "bootiful" Daje do my艣lenia. Taka w臋dr贸wka wewn膮trz siebie. Z pewn膮 ksi膮偶k膮 pod pach膮 wprawia w bardzo.. magiczny nastr贸j :3 Ew. Audiobook MORTARION`S HEART ( swoj膮 drog膮 fajny, a偶 przez chwil臋 chcia艂em zacz膮膰 GK zbiera膰.. ale potem napi艂em si臋 wody i mi przesz艂o :P )na walkmanie i spacery po pla偶y wieczorami te偶 spoko. Grobo poleca. W pi膮tek czy tam sobot臋 premiera wilk贸w, w poniedzia艂ek pewnie kupi臋 codex to zrobi臋 first look na wide艂o. Ale p贸ki co jestem pe艂en obaw.. ale nie chce kraka膰.. mo偶e co艣 z niego wyjdzie. jak nie to gram waniliowymi i hooy :P Bylo o blatach bylo, no to jeszcze raz. Nie wiem jak wy, ale u mnie jest jak z ta baletnica co jej rabek spodnicy czy jak to bylo, tylko jednoczesnie jak w tym kawale, co to rozdawali samochody na Placu Czerwonym. Bo ten rabek mi nie przeszkadza, ale mnie inspiruje. Odcinam go, przerabiam, doszywam, podszywam i nagle okazuje sie ze z tego rabka mam odziana mam cala rodzine, w plaszcze, kapelusze, stroje kompielowe a z resztek wyszedl jeszcze zegarek komunijny. Wymyslilismy sobie ten szybki wakacyjny remont, szybki sie zrobil powolny, jak juz kuchnia to i living room, jak juz blaty to za ciosem od razu kominek, a na dodatek jak juz ten rombek obejrzalam z kazej strony to swierdzialm, ze najlepiej wszystko wymienic, bo tak jak na poczatku nie wiedzialam jakie te blaty panie maja byc, to teraz wizja sie pojawila i rozszalala po calym domu. Zadalam sobie trudne pytanie: czego oczekuje od tych blatow? Jak to czego? Maja odmienic moje zycie, wniesc szczescie, radosc i energie witalna, ktora udzieli sie przy kazdy krojemu pomidora. No i przed oczamimi stanela mi plaza z turkusowa woda i chce poczuc zen i teraz mam wizje i przerabiam dom na domek nad morzem, mimo, ze mieszkam na pustyni, bo przeciez nie bede sie ograniczac. Moze to u nas rodzinne, moi rodzice mieli faze na lesniczowke. Wtedy w kazdy porzadnym polskim domu byla mebloscianka na wysoki polysk i krysztaly, solidnie i elegancko, a jak ktos sie umial zorganizowac to i turecki dywan mial, a u nas w bloku kurna lesniczowka. Cale szczescie, ze nie bylo porozy, tylko mama sie nauczyla krzykowo haftowac i haftowala jelenie, lisy i kuropatwy i to wieszala na scianach. A jak tata zachorowal na angine i w telewizji pokazywali tylko to pokratkowane kuleczko to i on sie do haftow krzyzykowych przylaczyl i naprodukowali serwet i serwetek, choc nie wiem czy moj ojciec dzisiaj by sie do tego przyznal. No, to u mnie poszlo w kierynku odwrotnym, na ahoj przygodo, hohoho przehyly i przehyly, czyli morze. Od dziecka ich namawialam na fototapete jaka miala moja kolezanka Beatka, tylko ze Beatka miala wodospad, a mnie sie marzylo to morze i palmy, a najlepiej zachod slonca. Jakby sie zakrecili i ten turecki dywan upolowali, to nic tylko bysmy lezeli wygodnie i wygrzewali kosci w cieniu plamy. A tak bieda, z ta lesniczowka. Siosta ma, wtedy 2-czy 3-letnia, tez miala potrzebe plazy i regularnie, mimo, ze nie grzali jeszcze w kaloryferach i pizdzilo jak w kaliskiem na dworku, rozbierala sie do naga, w korytarzu rozkladala recznik i bawila sie w plaze w San Perdo, bo o miescie tym nasluchalismy sie w piosence Krzyska Antkowiaka i tak sie zainspirowala. Grzala sie tak w swej wyobrazni az dostawalala po tylku bo matka miala dosyc brania zwolnienia na zasmarkane dziecko. Morskie klimaty, mimo, ze nigdy nad morzem nie mieszkalam byly nam jak widac bliskie, a ze nigdy nie zostaly zaspokojone, bo co te dwa tygodnie wczasow w Jaroslawcu czy Debkach? Ten brak fototapety z palma odzywal sie we mnie przez cale zycie, moze to tak jak ci co nie mieli jedzenia podczas okupacji i cale zycie chowali zapasy po kanapotapczanach, tak ja wyziebiona, zawsze mialam potrzebe ciepla i plazowania. Potrzebe nie do zaspokojenia, bo jak pojade nad morze czy ocean to po 2 dniach za bardzo mi wieje, obcych ludzi na plazy tez nie lubie, ale jak wroce to od razu tesknie. Jesli wiec sobie ten dom na domek nad morzem przerobie to moze nawet nie bede musiala jezdzic i bedzie nawet lepiej bo nie bedzie mi wialo, nikt nie bedzie sie kladl za blisko mojego recznika i koszty podrozy tez mniejsze. I polecialam w te turkusy. A ze nie chcialo mi sie calej kuchni malowac, to wymyslilam kilka asymetrycznych pasow. Pasy to tez moja specjalnosc. Za pierwszym podejsciem kolor wyszedl tak zazoncy, ze trzeba bylo po domu chodzic w okularach slonecznych; no to juz naprawde jak na plazy w San Pedro. Napocilam sie nad tymi paroma pasami jak Michal Aniol nad kaplica sykstynska, bo musialam mieszac farby, aby ten turks wywazyc tak, zeby intensywnscia nie zabic innych czlonkow rodziny i aby sie nikt nie wyprowadzil. Ale jest panie zen, jak Zenobiusz, siedze i patrze i wzdycham i zachwycam sie praca ronk wlasnych i prawie mi nie przeszkadza, ze majster wyjechal na wakacje i ze nie mam jeszcze tych nowych blatow od ktorych to szalenstwo sie zaczelo.

by艂o morze w morzu ko艂ek nuty